niedziela, 9 stycznia 2011

Krochmal, naciąganie i stos szpilek...

Jeszcze przed świętami zrobiłam taki oto bieżnik.
Problem polegał jednak na tym,że moja korkowa tablica do napinania serwetek nie podołała wilekości mojego dzieła.
Potrzeba jest jednak matką wynalazku.
Pomyślałam,poszukałam i znalazłam !!!


Jesteśmy właśnie w trakcie budowy domku, więc po ocieplaniu fundamentów została cała paczka styropianu do fundamentów.
Różnica co do zwykłego styropianu jest taka,że ten jest twardy jak skała i odpowiednio duży. Przy dużych obrusach czy firankach można zastosować kilka płyt styropianowych i problem z głowy.
Moja mata korkowa poszła więc do śmieci. Szczerze mówiąc to wyglądała już jak ser szwajcarski.
Tak więc tanim kosztem mam nieograniczonych rozmiarów "szpanownicę", bo tak właśnie u nas na śląsku kiedyś nazywano takie urządzenie.
Oj przydało by się teraz.






Nie wiem czy wiecie jak to wyglądało???
Była to drewniana rama (dość sporej wielkości) z niezliczoną ilością haczyków. Oczywiście sama rama była na śrubach i można ją było przesuwać w zależności do potrzeb.
Tak to mniej więcej wyglądała.
Mało skomplikowany mechanizm. Dla "Pana Złota Rączka" bułka z masłem.



Co do krochmalu to mam jedno pytanko:
macie może jakiś sprawdzony sposób !!!
Używałam ostatnio gotowego "logo HIT".
Serwetka naciągnęła się dość dobrze, jednak nie jest tak sztywna jak bym chciała.
Zrobiłam też kiedyś krochmal domowym sposobem z mąki ziemniaczanej. Efekt był jednak taki, że większość dziurek była zatkana.
Z niecierpliwością czekam na propozycje.

4 komentarze:

  1. dzięki za pomysł -"szpanownicy"-skorzystam do naciągania szalików i innych dziergadeł a co do krochmalu- nie pomogę, bo kupuję gotowy "na zimno".Do rzeczy, których nie piorę użyłam wikolu z dodatkiem wody, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bieżnik rewelacja! Co do krochmalu to znam tylko ten domowy sposób na ciepło i na zimno. Na ciepło to gotuje się mąkę z wodą na kisiel - nie polecam. Na zimno to roztrzepuje się mąkę ziemniaczaną z wodą z kranu - u mnie ta technika dziurek nie zatykała. Po namoczeniu mokrą serwetę prasuje się przez materiał, aż do całkowitej jej wysuszenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od lat stosuję gotowy krochmal Ługa i jestem zadowolona - do postawienia na baczność (aniołki itp.) nie rozcieńczam, do serwetek troche rozcieńczam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj
    Właśnie przygotowywałam się do opublikowania postu na swoim blogu, w którym chciałam zaprezentować jedną z pierwszych serwetek w/g schematu... wspomnieć też chciałam jak niegdyś babcia robiła całe "elaboraty " na szydełku i potem je szpanowała ...ot, wspomnienie z dzieciństwa ;)... wpisałam więc w wyszukiwarkę "szpaner do szydełkowych firan" i tak oto trafiłam tutaj.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)))