Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa solna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa solna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 stycznia 2015

Anioły moje...i szejk arabski

Dzisiaj króciutko bo czas goni mnie niemiłosiernie.
Pociecha nasza jutro wyjeżdża na swój pierwszy obóz i to jeszcze sportowy (nie licząc Zielonej Szkoły).
Trzeba spakowac manatki i przygotowac mentalnie potomka na wypadek wszelki.
Wrzucam tylko kilka fotek, z działalności mojej ostatniej. 
Jeszcze w stanie surowym.
No i jeszcze mój szejk ukochany balowo przebierańcowy.



Anioły schodziły po ścieżce białej,
schylały się, patrzały, głowy ku sobie zbliżały,
chwiały ogromnymi, cichymi piórami,
szemrały szumiącymi szatami
i stawały bojąc się przestraszyć ciszę,
która się razem z nimi nad ziemią czekającą kołysze.
 Kazimiera Iłłakowiczówna








Miłego popołudnia życzę przy kawce i ciachu. 
Tak na osłodę przeciw pogodową.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Ozdoby choinkowe...

Mój mały pierwszoklasista będzie już wkrótce uczestniczył w pierwszym szkolnym spotkaniu opłatkowy. Jest niesamowicie przejęty wszystkim co się wokół niego dzieje. Kiedy stroili klasową choinkę okazało się, że wiele bombek zakończyło swój żywot. Trzeba było jakoś poratować biedne drzewko. "Solne" pierniczki i aniołeczki powinny przetrwać trochę dłużej nalot małych rączek. Oczywiście synuś ambitnie wziął się do roboty i stworzył kilka własnych figurek.   
Zabawa była świetna a choinka zyskała nowe ozdóbki.