W ramach ferii "domowych" wymyślamy różne różności.
Postanowiłam też wreszcie zabrać się za "anielską produkcję". Początki były ścisłe z instrukcjami Moniki.
W kolejnych przypadkach starałam się już dodawać coś od siebie.
Produkcja aniołów przypadła bardzo do gustu Patrysiowi i tak lepimy sobie razem. Jeden z Patrysiowych aniołów został nawet walentynkowym prezencikiem dla przedszkolnej sympatii.
Na dworze zimno i mokro wiec w ciepełku domowym przy herbatce z cytrynką malujemy anioły.